Paweł Perliński

Oficjalna strona

341088
Today
Yesterday
This Week
Last Week
This Month
Last Month
All days
103
120
223
89204
3313
4613
341088

Your IP: 35.153.73.72
2019-07-22 17:29

Tria  fortepianowe: Josepha Haydna i Antona Areńskiego Paweł Perliński nagrał jako członek Trio de Vasovie. Trio rozpoczęło swoja działalność w 1983r. , najpierw koncertując w Polsce, później we Francji i Niemczech. Brało udział w festiwalach w Bad Hersfeld i Bonn. Nagrywało także dla Polskiego Radia. Jego repertuar obejmuje szerokie spektrum, od klasyków wiedeńskich do muzyki współczesnej. Zawiera tria takich kompozytorów jak Haydn, Mozart, Beethoven, Weber, Shumann, Mendelsohnn, Brahms, Dvorak, Franck, Smetana, Arensky, Faure, Debussy, Shostakovitsh i wiele innych transkrypcji miniatur znanych kompozytorów. Trio tworzą: Ewa Marczyk - skrzypce, Krzysztof Marcinkowski - wiolonczela i Paweł Perliński - fortepian. 

English version 

 Trio de Varsovie begun their live activity in 1983 first giving concerts in Poland and then in Europę including France and Germany. The trio took part in festivals in Bad Hersfeld, Bonn and recorded for the Polish Radio. Their repertoire encompasses a vast spectrum from the Vienna elassies to contemporary musie. It includes trios by Haydn, Mozart, Beethoven, Weber, Schumann, Mendelssohn, Brahms, Dvorak, Franck, Smetana, Arensky, Faure, Debussy, Shostakovitch and many popular miniatures by famous composers transcribed for piano trio. The trio are violinist Ewa Marczyk, cellist Krzysztof Marcinkowski and pianist Pawel Perlinski.

 

                                                                                                                                                        

Joseph Haydn Trio Nr 43 in C major, Hoboken 15/27 (1797)

Część 1
Część 2
Część 3

 

Trio C dur Józefa Haydna ( Nr 43 Hoboken 15/27), jest wspaniałym przykładem klasycznego 3-częściowego tria fortepianowego. Haydn napisał je w 1797 r. jako jedno z trzech poświęconych angielskiej pianistce Teresie Jansen Bertolozzi.Pierwsza część to rodzaj allegra sonatowego.Dwa motywy skontrastowane w nastroju przedzielone są modulującym i zawieszonym w połowie łącznikiem. Po ekspozycji tematów faktura zagęszcza się i przechodzi w grupy szóstek szesnastkowych co nadaje całości duży ładunek energii wzmocniony jeszcze częstymi zmianami agogicznymi i harmonicznymi. Zwiastuje to pracę motywiczną późniejszego stylu Beethovena. Przetworzenie zaczyna się łącznikiem wykorzystującym technikę imitacyjną po którym pojawia się polifoniczne fugato w tonacji As dur. Długi łącznik w mistrzowski sposób doprowadza do repryzy i cody.Część druga Andante (A-dur) rozpoczyna się śpiewnym motywem w fortepianie, który przejmują skrzypce i naprzemian przekazują sobie temat w technice imitacji. Następujący dłuższy fragment to rodzaj przetworzenia w tonacji a-moll zawierający dużo modulacji doprowadzających finezyjnie do repryzy tematu i krótkiej lecz swobodnej, pięknej cody zwiastującej późniejszy romantyzm.
Finale presto to popis talentu kompozytora gdzie daje ujście elokwencja muzyczna poparta wspaniałą techniką kompozytorską i niezwykła witalnością. Jest to również pole do popisu dla wykonawców. 

 

 

 Trio d-moll op.32 Anton Areński

Część 1
Część 2
Część 3
Część 4

Czteroczęściowe  trio d-moll op. 32 Areńskiego to znakomity przykład dużej formy romantycznej. Rozpoczyna się tajemniczo by stopniowo rozwijać i zagęszczać aż po wirtuozowską fakturę. Tematy przeprowadzane są przemiennie w instrumentach szeroką frazą w iście rosyjskim stylu, który słychać wcześniej u Czajkowskiego, a  którą kontynuował później Rachmaninow (uczeń Areńskiego).
Druga część to wirtuozowskie scherzo (szczególnie w partii fortepianu)  w fragmentach  skrajnych  z  częścią  kantylenową w środku.
Nastrojowa 3 część to przepiękna elegia z rodzajem przetworzenia w środku.
Potężny finał jest uwieńczeniem całej formy chociaż również zróżnicowany i niejednorodny w nastroju. Całość zawiera ogromny ładunek emocji.

 

 

Kolejną płytę z utworami Franciszka Lessla i Karola Kurpińskiego Paweł Perliński nagrał z wspólnie z Kwartetem Wilanów. Przypadkowo odnalezione w Niem¬zech przed kilkunstoma laty Trio E-dur op.5  Fr.Lessla  na skrzypce, altówkę i fortepian, wydane ok. 1807 r. u Breitkopfa i Haertla w Lipsku. Mamy w ręce pierwsze w dziejach fonografii nagranie tej muzyki dotąd w Polsce nie znanej. To dobrze napisane dzieło świadczy o doskonale opanowanym warsztacie, wykorzystuje bogaty arsenał środków techniki kompozytorskiej epoki, czaruje też pięknymi melodiami; to zaś jest najlepszym dowodem talentu kompozytora, wszak wiadomo, że tworzenia melodii nie można się nauczyć, z tym darem trzeba się urodzić.
Pierwsza część Tria utrzymana jest w stylu „brillant", a więc w stylu Hummla, którego Lessel znał, może nawet osobiście, gdyż obaj mieszkali wówczas w Wiedniu. Obydwa tematy tej części są liryczne, wprowadzone w partii skrzypiec, zaś w częściach nietematycznych wzmaga się motoryka i tą drogą uzyskujemy kontrast, nie zaś między tematami jak to bywało w klarownej formie klasycznej; w przetworzeniu, po powtórzonej repryzie, dominuje materiał pierwszego tematu, w repryzie drugiego tematu, elementy przetworzeniowe zjawiają się nadto w całej pierwszej części Tria np. w wykorzystaniu harmoniki (akordowe struktury wprowadzone na opadającym chromatycznie basie), polifoniii (fugato) i w snuciu motywicznym.
Krótka druga część cyklu nosi tytuł Reve, jest to rzeczywiście Marzenie, miniatura z ducha już romantyczna dzięki ujmującej śpiewnej melodii, plastycznie zatrzymujących ruch figuracjom i wykorzystaniu barwowych brzmień wiolonczeli.
Wreszcie częsć trzecia Tria oznaczony przez kompozytora, zgodnie z klasyczną tradycją, jako rondo. Jest to jednak rondo nie proste, raczej „umowne" i dość skomplikowane, mimo iż rozbudowany temat czyli tzw. refren je otwiera i zamyka. Wyczuwalne są w nim także elementy sonatowe i formy trzyczęściowej typu ABA, aczkolwiek cezury uległy pewnemu „rozmazaniu". Cala paleta różnorodnych pomysłów figuracyjnych i rytmicznych nadaje rondu werwę i rozmach. W całym tym ustępie panuje duch krakowiaka, a w pełnej krasie stylizację krakowiaka słyszymy w środkowej części ronda wraz z eksponowaną synkopą. W muzyce Tria jest też „to coś" co tak trudno sprecyzować, a co pozwala stwierdzić, że odzyskaliśmy cenne dzieło, które warto poznać i wydać.

 

  Trio E-dur op.5  Fr.Lessla 

cz1
cz2
cz3

 

 

 

ANDANTE i Polonez D-dur op. 9 Fr.Lessla

ANDANTE i Polonez D-dur op. 9 z 1807 r. (autograf znajduje się w bibliotece Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego) na skrzypce i fortepian (pierwotnie z orkiestrą) jest uroczą, liryczną, melodyjną miniaturą, lecz mowy nie ma o jakiejś muzycznej „ramotce"! W Andante oba instrumenty prowadzą spokojny, niezakłócany dialog, a stylowy Polonez swymi dźwiękowymi arabeskami, prostotą trzyczęściowej formy z małą codą budzi wzruszające skojarzenia z dawnym salonem i przeszłością, której nie wskrzesimy lecz możemy, na szczęście, poznawać poprzez sztukę.

ANDANTE

POLONEZ D-dur

Karol Kurpiński "Dumanie nad mogiłą Wandy"

 

 

Współpracował także z wybitnym kompozytorem i dyrygentem Henrykiem Czyżem

 

Henryk Czyż:
"ETIUDA JAZZOWA NA KWARTET SMYCZKOWY
Na kwartet?... I to — smyczkowy?... Zgodnie zatem z dziś przyjętą — przewrotną formułą — przedstawiamy ją w wersji na fortepian solo.
Że jazzowa?... — Lubię jazz. (Nie znoszę rocka, nie cierpię rapu). Perliński gra dokładnie według partyturki kwartetu. Nutka w nutkę!... Dopiero we wspaniałej kadencji popuszcza wodze fantazji. (Boję się, czy ta kadencja — to nie najlepszy fragment utworu...)".

1.Etiuda jazzowa na kwartet smyczkowy

2.Burleska

3.Kartka z nad morza

 

    |    |   

Copyright © 2017. All Rights Reserved.